
Buduję drogi do porozumienia, bo wierzę, że można się dogadać. Z szefem. Teściową, która woli jego byłą. Własną matką i ojcem.Drugą stroną patowych negocjacji. Nastolatkiem w domu.Krnąbrnymi uczniami. Mężem w kryzysie…A jeśli się nie da – wiem, jak wyjść z twarzą i mimo wszystkosięgnąć po to, o co od początku się rozchodziło.Bez krwi na zębach i ofiar na sumieniu.